środa, 20 lutego 2013

UWAGA 

Ostanio nie miałam czasu oraz wiele się działo w moim życiu. Zaniedługo dodam coś nowego. Dziękuje za cierpliwość ;*

środa, 16 stycznia 2013

Rozdział 18

Wszytsko staneło w miejscu. Czas się dla mnie zatrzymał. Upadłam. Leżałam tak chyba z godzinę. Nie mogąc sie ruszyć. Wszytsko o czym marzyłam umarło. wesołe święta.... Życie. Prezenty, jedzenie, ćwiczenia. Wszytsko. Ale dlaczego polują na mnie? Nie jestem jakaś ważna chyba.Nie jestem nawwet w pełni wampirem. Mówi się niby  ze jestem pół krwiopijcą a pół wampirem energetycznym. Ale tak naprawde energia jest większa niż potrzeba krwi. Krwią wystarczy jeżeli pożywie się raz na tydzien a enerigią musze co dwa dni. Nie jestem tak silna jak Jace, który ma w sobie bardzo mało z wampira egergetycznego. Czuje się rozstrojona emocjonalnie.
***************************
Gdy pokazałam karteczke Jace'owi od razu zadzwnoił po naszych ochroniaży. Wszyscy dużo mówili, martwili się, a ja miałam siedzieć w swoim pokoju. NIgdy nie miałam tak okropnych świąt, jakiś psychopata chce mnie zabić, nigdzie nie czuje sięjuż bezpieczna, nigdzie, nigdy.
- Camilla?- zawołał mnie jakiś głos
- tak?- poznałąm że był to ochroniaż
- Podjeliśmy dezycje- stwierdził- musisz wracac do domu
- co?!!!! O nie, nie ma mowy ! nie zmuscicie mnie ! słyszysz !?- krzyknełam i wybiegłam z pokoju ibegłam tak syzbko dzięki treningą, że mnie nei dogonili. Ubrałam szybko buty chhwyciłam kurtkę i wybiegłam w śnieg. Biegłam i biegłam daleko przed siebie. Zupełnie tak samo jak wtedy gdy dowiedziałam się czym jestem. Nogi same niosły mnie w stronę lasu.
*******************
-Gdzie ona jest?!- spytał nerowo Jace
- ja nie wiem, nie zdąrzyłem zareagować
- Co teraz?- spytał strażnik Lucas
- Nie wiem- odpowiedział mu inny głos
Tata Camilli był także poddenerwowany,nikt się nie dziwił w końcu wszyscy czychają na jego córkę a ona bez ostrzeżenia wybiega z domu.
- Czy ona.... - zaczął Jace- wzieła telefon?
Znal ją tak długo, że wiedział iż nigdy nie rusyz się bez telefonu.
wszyscy popatrzyli na niego jak na wartiata, który martwi się o jakieś głupoty
- Ej on wcale nie gada aż takich wielki bzdur !- zawołał Lucas
- widziicie ?!
*************************
Zatrzymałam się dopiero w lesie. Było tak dużo śenigu , znowu czułam się jak mała dziewczynka. Usiadłam na gałązce drzewa, zawsze tam siedziałam. Nagle usłyszałam trzask. Wystraszona podskoczyłam. Musiała to być moja wyobraźnia, ale jakieś zwierzę , takk napewno .  Ale gdy znowu  coś zaczeszczało to się coaraz bardziej wystraszyłam
- Kto tam? Jest tu ktoś?!- zawołałam
odpowiedziała mi głucha cisza. Zaczełam się coraz bardziej bać. Szybko zeszłam z drzewa i już miałam biec gdy nagle.
- Wiedziałem że tutaj przybiegniesz- powiedział mi jakiś głos
Zaczełam biec coraz szybciej i szybciej, myśląc żebym tylko zdąrzyła
***********************

Jak się wam podoba ? ;D jestem na feriach więc nie pisze za dużo i wiem ze rozdział nie jest zbyt ciekawy;/ Zapraszam na drugiego mojego bloga ;)

http://buewwji.blogspot.com/

środa, 9 stycznia 2013

Rozdział 17

Obudził mnie stukot kół i oklaski pasażerów. Leniwie podniosłam powieki. Rozglądnełam się na boki. O tak byliśmy na miejscu. Wszyscy ludzie zaczeli się pchać do wyjścia. Byłam dośc rozkojarzona. Przetarłam delikatnie oczy, aby nie rozmazać tuszu i uśmiechnełam się do Jace'sa
- I jak w końcu wstałaś Spiochu - zaczął się śmiać
Popatrzyłam na niego ironicznie od razu się przymknął. Wstaliśmy z swoich miejsc, oraz wyciągneliśmy bagaże podręczne. Jeszcze tylko pójscie po reszte bagaży. Wyszliśmy z samolotu, czułam się wspaniale znowu w swoim ukochanym Nowym Jorku. Tęskniłam za tym wsyztskim. Wiedziałam że gdy tylko wyjdziemy z lotniska podjadą pod nas ochraniaże dampiry i zawiozą do mojego domu. Cały czas mysle o tacie, ale a pewno wsyztsko ok, a zaniedługo sama się o tym przekonam.
***********************

Tak jak przeczuwałam dwojga mężczyzn przyjechała normalnym samochodem, aby się nie wyróżniać. Wyższy z nich odtworzył mi drzwi, uśmiechnełam się do niego, odpowiedział mi figlarnym uśmiechem. Był dość przytsojny, wysoki, miał brązowe włosy oraz niebieskie oczy. Byłam ciekawa jak ma na imię ale głupio mi było pytać. Wysiadając odprowadizli nas aż pod same drzwi walizki wniesli do domu i zostawili w holu. Pożegnali się i wyszli.
- Tato?!- krzyknełam
- Tata !!!!!!!!!!!- zaczełam krzyczec łamiacym się głosem
- Oh Camilla co sie tak drzesz - uśmiechnął się do mnie mój ojciec tak się ucieszyłam, iż chciałam mu się rzucić na szyje, lecz on nie pozwolił na to. Posłałam mu zdziwone spojrzenie
- Aj Cammie jestem przeziębiony lepiej żebyś mnie nie przytuała - uśmiechnął się szeżej

- ymm dobrze- postarałam się o uśmiech. Zauważyłam że Jace patrzy na niego bardzo dziwnie
- A własnie - zaczełam - to jest Jace, mój znajomy.
- Miło mi - powiedział chłopak
- mnie również

Tata nie podał  mu ręki ,zastanawiłam się  czemu unika każdego kontaktu z nami.
- Oj córeczko tak się stękniłem, tak dawno Cie nie widziałem
- Ja też się stekniłam i - przerwał mi
- pewnie jesteście zmęczeni a Ty tęsknisz za swoim pokojem, odwiedź go znadziesz tam drobny upominek ode mnie, a i własnie zaprowadz Jake do  pokoju gościnnego.
- Jace tato, dobrze.
Poszłam po schodach do góry, mój towarzysz wniósł mi bagaze po schodach i postawił w pokoju. Uśmiechnełam się doniego, od razu zaprowadizłam go do gościnnego pokoju.
- ej słuchaj ja musze troche odpocząc i wziąć prysznic. Ja w pokoju mam własną łazienkę ale druga jest drzwi na lewo od pokoju w którym bedzisz spąc.
- SPokojnie, nie martw się, poradze sobie - uśmiechnął się oraz mnie objął a potem zniknął za zamkniętymi drzwiami.
Pobiegłam do pokoju, rzuciłam się na łóżko, tak strasznie się stękniłam z a moim pokojem. Moje spojrzenie przykuła mała paczuska na biórku. Podeszłam do niej , po mału zaczełam odpakowywac.
W środku różowego pudełeczka był nasyzjnik a  na nim duża zawieszka z napisem ,, Camilla 
♥'' była cudowna, strasznie mi się spodobała. Zachwycałą swoim pięknem. Wtedy zaczełam zastanawiać się nad dziwnym zachowaniem swojego taty. Czemu nawet mnie nie objął, wydawał się nieobecny duchem. Moją głowę zaprzętało dużo myśli, w końcu dla odrelaksowania postanowiłam wziąć prysznic. Zawieszke położyłam na biurku. Podążyłam w strone łazienki. Stróżka wody zaczeła lecieć z prysznica, nagle przemieniając się w krew , wyskoczyłam z prysznica jak oparzona, ktoś zostawił kartke ,, Wiem kim jesteś, wiem co zrobiłaś, pożałujesz. Nawet Twój głupi instytut Cię nie ochroni''

************************

Witam, przepraszam za zmiany czcionki w tekście xd Może ten rozdział nie należy do najciekawszych ale wydaje mi się że do najnudniejszych także nie ;D A wam jak się podoba? A może macie do mnie jakieś pytania, chcecie się czegoś o mnie dowiedzieć? Jeżeli tak, to pytania zadawajcie w komentarzach a ja za pare dni zrobie specjalną notke z odpowiedziami do pytan ;) chyba że nie macie żadnych xd
Tez jest u was tyyyle śniegu? ;D czekam na ferie ;*

Uwaga ! ;D
Dziś może inne notka niż się spodziewaliście, nie jest to kolejny rozdział ( niestety !;/ ale obiecuje, że w tym tygodniu może postaram się dodać coś nowego ;* )

A więc dziś postanowiłam napisać wam adresy blogerów, których blogi są warte przeczytania !;D


Oto blogi, które mnie się podobają ! ;*

- Pierwszy adres bloga



http://titanic-gdyby-jack-przezyl.blogspot.com/


- Drugi adres bloga

http://islenna.blogspot.com/


- Trzeci adres bloga

http://lucy-luucy.blogspot.com/


- Czwarty adres bloga
http://w-oczach-tkwi-sila-duszy.blogspot.com/



Oto blogi, które czytam systematycznie ;D

Dziękuje za uwagę ;*

Pozdrawiam


 Camilla97 ;*



niedziela, 6 stycznia 2013

Rozdział  16

To takie dziwne uczucie. W jednej chwili dowiaduje się że ktoś chce mnie zabić. A teraz jakby nigdy nic pakuje ubrania do domu i myśle o tym że może uda mi sie spotkać moją przyjaciółkę, jeżeli nadal nią jest. To takie dziwne, wiem że z jednej strony  czychają na mnie wampiry ,które przeszły na zła stronę a ja się tak ekscytuję świętami, nic na to nie poradzę, chce być soba, nastolatką  a nie potężna księżniczką wampirów. Jedziemy tam na dwa tygodnie. Długo. I to wspaniała. Zdąrze kupić im prezenty. Pierwsze święta bez mojej mamy,oj oczywiście bez mojej przybranej mamy. Dowiedziałam się od James'a ze moi prawdziwi rodzice będę chcieli się ze mną spotkać jak wróce. To dla mnie wielki stres. Moje rozważania przerwał dźwięk komórki
- Cześć Kochanie
- Tata ! tak dawno nie rozmawialismy za niedługo się spotkamy!- zawołałam pełna radości
- JUz niedługo Skarbie- powiedział i rozłaczył się, nic nie rozumiem. Czemu.
Próbuje się do niego dodzwonić ale na próżno. Nie da się.Może telefon mu się wyładował. Mam nadzieję że tak jest
**********************
Nazajutrz rano wyruszliśmy na lotnisko. Czas mijal szybko,  nawet bardzo
- A więc Ty i Jace zostaniecie odebrani w Nowym Jorku przez naszego wampira. rozumiecie?
- Tak- odpowedzieliśmy w tym samym czasie chórem
- Miłego lotu życze - odpowiedział nasz nauczyciel, oraz mój trener
- Dzieki - powiedziałam i poszłam do odprawy
Wiadomo osób niepełnoletnich nie odprawiają bez dorosłych ale w końcu jestem wampirem, umiem manipulowac ludźmi. W ten sposób siedzieliśmyb w samolocie prosto do Nowego Jorku, do mojego domu, tego jedynego i prawdziwego. Marwiło mnie tylko to, że tata od wczoraj nie odbiera. ale telefon jest już osiągalny pewnie jest w pracy
- Czym się martwisz?
- Eh niczym
- no ja myśle że nie tym że ukradnie mnie jakas twoja przyjaciółka, bo jak zobaczy takiego przystojniaka to się pewnie nie oprze
Mimowolnie zaśmiałam się, Jace jest czasami taki arogancki. przytuliłam się do niego, odwzajemnił moją czujnośc. Usnełam bardzo szybko, ostatnią moją myślą było to co się dzieje z moim tatą, o co chodzi, czy nic mu nie grozi. Potem zapadłam w mocny sen.


_______________________________

Bardzo przepraszam, że ten rozdział był taaki krotki ;/ wybaczcie ale nie mam zbytnio weny:( Mam nadzieję że wróci xd ;D  W sumie to mam nawet dużo pomysłów na to co się bedzie działa jak dojadą na miejsce :D Ale to już sekret !<3 Mam nadzieję ze się spodobało ;*
pozdrawiam
Camilla 97 ;*

sobota, 5 stycznia 2013

UWAGA
Hej ;) W końcu jestem, miałam dość duże problemy z blogerem. Ale już dobrze.  więc od razu mowię że nie mam pojęcia kiedy dodam kolejny rozdział. Mam strasznie dużo nauki w szkole, wprost masakrycznie duużo;/ Na szczęście za tydzień mam ferie, więc wtedy postaram się dodawać notki jak najczęściej ;D a wy kiedy macie ferie? ;D
Pozdrawiam
Camilla97 ;*

wtorek, 1 stycznia 2013

Witam, przepraszam, że życzenia dopiero teraz, lecz lepiej później niż wcale ! ;D
Wszystkim osobom odwiedzającym bloga i nie tylko życze:
Wiele radości i miłości ,
sukcesów i pomyślności,
niech Wam zdrowie dopisuje,
a niczego nie brakuje
w 2013 roku!!!!
Oraz oczywiście, żebyście dalej odwiedzali mojego bloga ! ;D


Camilla 97 ;*